Najcieplejszym miejscem na świecie pod względem oficjalnie zmierzonej temperatury powietrza pozostaje Dolina Śmierci w Kalifornii z rekordem 56,7°C, natomiast absolutne rekordy nagrzania powierzchni gruntu sięgają nawet 70,7°C na pustyni Dasht‑e Lut w Iranie. Tak ekstremalne wartości zależą od sposobu pomiaru, typu podłoża, wilgotności powietrza i ukształtowania terenu, dlatego „najcieplejsze miasto” bywa pojęciem względnym. Jeśli chcesz wiedzieć, gdzie naprawdę panują najwyższe temperatury i jak się je mierzy, czytaj dalej.
Jak mierzy się najwyższe temperatury na świecie?
Odpowiedź na pytanie o najcieplejsze miasto na świecie zaczyna się od techniki pomiaru. Meteorolodzy rozróżniają temperaturę powietrza, temperaturę przy samym gruncie oraz temperaturę powierzchni gruntu rejestrowaną z satelitów. Każda z tych wartości mówi o czymś innym, więc inne miejsca trafiają na szczyt zestawień. Z punktu widzenia klimatologii miast najważniejsze są standardowe pomiary na wysokości około 1,5 metra nad podłożem, prowadzone w zacienionej, wentylowanej osłonie.
Światowa Organizacja Meteorologiczna – WMO – uznaje wyłącznie takie odczyty jako oficjalne rekordy temperatury powietrza. Wymaga też, aby przyrządy znajdowały się na naturalnym, nieutwardzonym podłożu i w miejscu reprezentatywnym dla danego regionu. Pomiar na asfalcie, betonowym placu lub w tunelu powietrznym nie ma szans trafić do tabel rekordów. Inaczej wygląda to w przypadku temperatury podłoża: na suchych, ciemnych glebach teoretyczny maksimum sięga nawet 90–100°C, co potwierdzają pomiary z pustyń.
Od końca XX wieku do gry weszły satelity monitorujące powierzchnię Ziemi w zakresie podczerwieni. Dzięki nim wiemy, że niektóre obszary osiągają wartości, których nie zarejestrowałby żaden klasyczny termometr. Tak właśnie stało się na Dasht‑e Lut, gdzie instrumenty z pokładu sond NASA wielokrotnie wskazywały ponad 70°C, a w analizach z lat 2003–2019 pojawiły się nawet okolice 80,8°C. Nie są to jednak temperatury powietrza, lecz powierzchni gruntu – różnica ma ogromne znaczenie.
Oficjalny rekord temperatury powietrza – 56,7°C w Dolinie Śmierci – nie pokrywa się z rekordem temperatury powierzchni gruntu, który na pustyni Dasht‑e Lut przekroczył 70°C.
Jakie miasto ma dziś najbardziej ekstremalne upały?
Jedno „najcieplejsze miasto na świecie” trudno wskazać, bo różne miejsca dominują w różnych statystykach. W rankingach bazujących na oficjalnych pomiarach powietrza pojawiają się przede wszystkim aglomeracje położone w depresjach, kotlinach lub na pustyniach zwrotnikowych. W praktyce często wymienia się Phoenix i Yumę na pustyni Sonora, irańskie miasta w rejonie Dasht‑e Lut, indyjskie ośrodki w stanie Radżastan czy saudyjskie metropolie z okolic pustyni Ar‑Rab al‑Chali.
W 2026 roku symbolem miejskiego gorąca pozostaje Phoenix. W środku lata średnia dzienna temperatura sięga tu około 41°C, a nocne minima nie spadają poniżej 25–28°C. Seria ponad 20–30 dni z rzędu powyżej 43–45°C nikogo już tam nie zaskakuje. Do tego dochodzi efekt miejskiej wyspy ciepła – beton, asfalt i dachy nagrzewają się w ciągu dnia, a nocą oddają energię, ograniczając spadek temperatury. Podobne warunki odczuwa Yuma, znana z ponad 4 tysięcy godzin słońca rocznie i rekordowo małej liczby pochmurnych dni.
Na drugim biegunie stoją miasta w klimacie wilgotnym, gdzie wyjątkowo wysoka jest nie tyle „sucha” temperatura, ile jej wartość odczuwalna. Rio de Janeiro w marcu 2024 roku przy około 40°C i wilgotności bliskiej 80 procentom osiągnęło wskaźnik temperatury odczuwalnej na poziomie 62,3°C. Podobnie wygląda to w filipińskim Tuguegarao, które oficjalnie ma rekord 42,2°C, ale w warunkach monsunowych odczucie gorąca jest znacznie większe niż na suchych pustyniach.
Czy najcieplejsze miasto musi leżeć na pustyni?
Intuicyjnie szukamy odpowiedzi na Saharze lub w Arabii Saudyjskiej, ale rekordy pokazują bardziej złożony obraz. Upalny piec tworzą nie tylko piaszczyste wydmy, lecz także depresje położone poniżej poziomu morza, kotliny tektoniczne otoczone górami, a czasem nawet wilgotne aglomeracje nad oceanem. Dlatego w zestawieniach obok oaz takich jak Kebili (55,0°C) pojawiają się kibuce w dolinie Jordanu, miasta Argentyny czy brazylijskie megamiasta.
W regionach pustynnych – choć absolutne maksimum bywa wyższe – gęstość zaludnienia jest mniejsza, więc mniej ludzi na co dzień doświadcza 50‑stopniowego żaru. W gęsto zabudowanych aglomeracjach, jak Ateny, Phoenix czy Rio, nawet nieco niższe wartości przekładają się na poważne obciążenie dla zdrowia mieszkańców, infrastruktury i systemów energetycznych. Z perspektywy życia codziennego „najcieplejsze miasto” to więc nie tylko rekord termometru, lecz także długość fal upałów i brak chłodnych nocy.
Gdzie padły rekordy temperatury powietrza?
Oficjalne rekordy temperatury powietrza tworzą mapę najgorętszych miejsc na świecie. Wiele z nich to niewielkie miejscowości lub stacje meteorologiczne, które zyskały sławę dzięki jednemu pomiarowi, ale obok nich są też miasta, gdzie żar trwa całymi tygodniami. Na potrzeby pytania o najcieplejsze miasto warto przyjrzeć się kilku kontynentom i ich rekordzistom.
Ameryka Północna – Dolina Śmierci i pustynia Sonora
Najwyższa wiarygodnie zmierzona temperatura powietrza na Ziemi to 56,7°C, odnotowane 10 lipca 1913 roku w Furnace Creek w Death Valley. To nie miasto, lecz niewielka osada, dziś kojarzona z centrum turystycznym parku narodowego. Otoczenie stanowi najniżej położona część kontynentu (Badwater Basin, około –86 m n.p.m.), a roczna suma opadów najczęściej nie przekracza 50 mm. Tak suche, gorące powietrze potrafi nagrzać grunt do blisko 90°C.
Jeśli szukasz pełnoprawnego miasta z setkami tysięcy mieszkańców, wtedy uwaga przenosi się na pustynię Sonora. Phoenix i Yuma leżą w strefie, gdzie temperatury powyżej 40°C są latem standardem. W przeszłości notowano tu maksima sięgające 50–51°C, a liczba skrajnie gorących dni rośnie. To właśnie Sonora jest często wskazywana jako region o najbardziej ekstremalnych warunkach miejskich w Ameryce Północnej.
Afryka – Kebili, Dallol i zakwestionowany rekord Libii
Na afrykańskiej mapie upałów pojawiają się różne typy rekordów. Dla temperatury powietrza wciąż obowiązuje 55,0°C zmierzone w oazie Kebili w 1931 roku. To niewielkie miasto na obrzeżu Sahary, otoczone solniskami i pustynnymi równinami. Latem napływa tu skrajnie gorące, suche powietrze zwrotnikowe, a niemal bezchmurne niebo pozwala na długotrwałe nagrzewanie podłoża. Dla wielu badaczy to właśnie ten rekord najlepiej opisuje afrykański żar odczuwany w zamieszkanej miejscowości.
Osobnym przypadkiem jest Dallol w kotlinie danakilskiej, gdzie w latach 1960–1966 wyznaczono średnią roczną temperaturę około 34,4°C. Tu rzadko schodzi poniżej 23°C, a wartości zbliżone do 50°C nie są czymś niezwykłym. Istotna jest nie tyle pojedyncza wartość maksymalna, ile stałe funkcjonowanie w „piekarniku”, bez prawdziwie chłodnej pory roku. Jeśli zsumować dzień po dniu, Dallol może uchodzić za jedno z najbardziej bezlitosnych miejsc do życia.
W tle wciąż pojawia się Al‑Azizijja w Libii, gdzie w 1922 roku zanotowano rzekome 58°C. W 2012 roku WMO przeanalizowała dokładnie dokumentację i uznała ten rekord za niewiarygodny – termometr stał na asfalcie, a odczyt mógł być zawyżony nawet o 7°C. Historia Libii pokazuje, jak ważne są procedury i lokalizacja stacji przy ustalaniu światowych rekordów.
Azja – kibuc Tirat Cewi i irańska pustynia
W Azji na mapie rekordów pojawiają się dwie zupełnie różne lokalizacje. Pierwsza to Tirat Cewi w dolinie Jordanu, położone około 220 metrów poniżej poziomu morza. 21 czerwca 1942 roku termometr wskazał tam około 54°C, co uchodzi za oficjalny rekord temperatury powietrza dla kontynentu. Gorące powietrze spływa po stokach i zatrzymuje się w depresji, tworząc naturalną pułapkę ciepła – warunki idealne dla ekstremalnych upałów w miejscu zamieszkanym.
Drugi biegun stanowi Dasht‑e Lut, gigantyczna pustynia we wschodnim Iranie. Tu nie ma dużych miast, ale satelitarne pomiary pokazały, że powierzchnia gruntu nagrzewa się do 70,7°C, a według nowszych analiz nawet w okolice 80,8°C. Wysuszone, ciemne podłoże, brak chmur i opadów oraz rozległe pola wydm tworzą warunki, które trudno porównać z jakimkolwiek innym obszarem na świecie. To nie jest miejsce rekreacji – to laboratorium naturalnego skwaru.
Europa – Syrakuzy, Ateny i miasta basenu Morza Śródziemnego
Europa coraz rzadziej wydaje się chłodnym kontynentem. 11 sierpnia 2021 roku w Syrakuzach na Sycylii automatyczna stacja zanotowała 48,8°C. Po kilku latach analiz WMO potwierdziła w 2024 roku, że to nowy rekord ciepła dla kontynentalnej Europy. Wcześniej palmę pierwszeństwa dzierżyły Ateny i Elefsina z lipca 1977 roku, gdzie w czasie fali upałów zmierzono 48°C. W obu przypadkach są to duże aglomeracje, w których naturalny skwar wzmacnia miejska zabudowa.
Na Półwyspie Iberyjskim gorącym symbolem stała się Andaluzja – Montoro i La Rambla zanotowały 47,6°C, a w El Granado już w czerwcu 2025 roku termometr pokazał 46°C. To pokazuje, że wysokie temperatury nie są już epizodem z sierpnia, lecz mogą pojawić się na początku lata. Dla mieszkańców takich miast problemem staje się nie tylko rekord jednego dnia, ale coraz dłuższe fale upałów i brak chłodniejszych nocy.
Australia i Oceania – Oodnadatta, Marble Bar i Tuguegarao
We wnętrzu Australii życie toczy się w rytmie skrajnego gorąca. 1 stycznia 1960 roku w niewielkiej miejscowości Oodnadatta zmierzono 50,7°C. Ta sama wartość pojawiła się później w Onslow w 2022 roku. Oznacza to, że australijski interior potrafi osiągać temperatury zbliżone do rekordów z Afryki i Ameryki Północnej. Latem temperatury powyżej 40°C ciągną się tam tygodniami, a spadek nocą poniżej 30°C bywa odczuwalny jak wyraźna ulga.
Jeszcze silniej długotrwały żar ilustruje Marble Bar w regionie Pilbara. Między 31 października 1923 roku a 7 kwietnia 1924 roku temperatura maksymalna nie spadła tam poniżej 37,8°C przez 160 kolejnych dni. To rekord ciągłości upałów – pół roku codziennych upalnych popołudni. W takim klimacie miasto funkcjonuje nie dzięki pojedynczemu ekstremum, lecz niekończącej się serii gorących dni.
Po drugiej stronie Pacyfiku, na Filipinach, leży Tuguegarao. 29 kwietnia 1912 roku odnotowano tam 42,2°C, co uznaje się za rekord temperatury powietrza dla Oceanii w części klimatologicznych statystyk. Tutaj jednak problemem jest nie tylko wartość na termometrze, ale wysoka wilgotność, która utrudnia parowanie potu i chłodzenie organizmu. To inny typ upału niż w australickim outbacku, ale równie męczący dla mieszkańców.
Dlaczego niektóre miejsca są tak gorące?
Najcieplejsze miasta i stacje meteorologiczne mają kilka cech wspólnych. Po pierwsze, większość leży w pobliżu zwrotników, gdzie Słońce przez dużą część roku świeci wysoko nad horyzontem. Po drugie, często występują tam rozległe pustynie lub suche wyżyny o bardzo małej zawartości pary wodnej. Suche powietrze nagrzewa się szybciej niż wilgotne, a nocą słabo chroni przed wypromieniowaniem ciepła w kosmos.
Istotne jest też ukształtowanie terenu. Depresje, takie jak dolina Jordanu czy Badwater Basin, działają jak miska, w której gorące powietrze „zastaje” i ma utrudnioną wymianę z chłodniejszymi masami z zewnątrz. W kotlinach tektonicznych – na przykład w Kotlinie Turfańskiej w Chinach – wysokie góry otaczające dno obniżenia blokują przewietrzanie i tworzą lokalne mikroklimaty. Gdy doda się do tego ciemne, skaliste lub lawowe podłoże, jak na Dasht‑e Lut, otrzymuje się wręcz idealne warunki do bicia rekordów nagrzania.
W miastach dochodzi jeszcze czynnik antropogeniczny. Asfalt, beton, blacha i szkło magazynują energię słoneczną, a ruch samochodowy, klimatyzatory i przemysł wprowadzają do otoczenia dodatkowe ciepło. Efekt miejskiej wyspy ciepła sprawia, że centrum dużej aglomeracji bywa o kilka stopni cieplejsze niż otaczające tereny wiejskie, szczególnie nocą. W efekcie to właśnie miasta – a nie otwarte pustynie – coraz częściej biją rekordy temperatury odczuwalnej przez ludzi.
Najgorętsze miasta świata łączy położenie w pobliżu zwrotników, suche powietrze, niewielkie zachmurzenie, specyficzne ukształtowanie terenu oraz silny efekt miejskiej wyspy ciepła.
Czy najcieplejsze miejsce zawsze jest najniebezpieczniejsze?
Nie zawsze najwyższa liczba na termometrze oznacza największe ryzyko dla zdrowia. Dla człowieka liczy się nie tylko temperatura powietrza, ale też wilgotność, prędkość wiatru, nasłonecznienie i długość trwania upału. W suchych rejonach, jak Dolina Śmierci czy Oodnadatta, ciało może stosunkowo sprawnie chłodzić się przez parowanie potu, o ile ma się dostęp do wody i cienia. Krótkotrwały pobyt, dobrze zaplanowany, bywa możliwy nawet przy ekstremalnych wartościach.
W klimacie wilgotnym sytuacja wygląda inaczej. W miastach takich jak Rio de Janeiro czy Tuguegarao pot nie odparowuje skutecznie, więc organizm traci główne narzędzie termoregulacji. Wysoka temperatura odczuwalna – powyżej 50–60°C – może wtedy prowadzić do przegrzania nawet przy umiarkowanym wysiłku. Z tego powodu w planowaniu adaptacji do upałów coraz częściej używa się wskaźników łączących temperaturę, wilgotność i promieniowanie słoneczne, a nie tylko „gołego” odczytu z termometru.
Dodatkowe znaczenie ma pora dnia i nocy. Tam, gdzie minimalne nocne temperatury nie spadają poniżej 30–35°C, jak w Furnace Creek czy Badwater Basin podczas najgorętszych fal, organizm nie ma czasu na regenerację. Nawet jeśli maksima są odrobinę niższe niż absolutny rekord świata, długi okres bez wytchnienia bywa bardziej obciążający niż pojedynczy skrajny dzień. Dla mieszkańców najcieplejszych miast właśnie ta stałość upału stanowi największe wyzwanie.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakie miejsce ma oficjalny rekord najwyższej temperatury powietrza?
Oficjalny rekord powietrza należy do Doliny Śmierci w Kalifornii, gdzie zmierzono 56,7°C; pomiary te uznaje WMO jako wiarygodne.
Czy temperatura gruntu może być wyższa niż temperatura powietrza?
Tak — pomiary powierzchni gruntu, zwłaszcza satelitarne, wykazywały wartości ponad 70°C, znacznie przekraczające odczyty powietrza.
Jakie metody pomiaru decydują o tym, które miejsce uznaje się za najgorętsze?
Liczą się standardowe pomiary temperatury powietrza na około 1,5 m w zacienionej osłonie i przy naturalnym podłożu; satelity mierzą natomiast temperaturę samej powierzchni ziemi.
Które miasta na świecie są dziś postrzegane jako najbardziej upalne?
Wśród miejskich symboli upału wymienia się Phoenix i Yumę w Sonorze oraz niektóre irańskie, indyjskie i saudyjskie aglomeracje, a w 2026 roku szczególnie Phoenix.
Czy najcieplejsze miasto musi być położone na pustyni?
Nie — ekstremalne upały występują też w depresjach, kotlinach i wilgotnych miastach nad oceanem, więc lokalizacja może być zróżnicowana.
Dlaczego wilgotne miasta bywają bardziej niebezpieczne niż suche pustynie?
W wysokiej wilgotności pot parujący z ciała nie chłodzi skutecznie, więc odczuwalne ciepło i ryzyko przegrzania rosną nawet przy niższych temperaturach powietrza.
Jakie czynniki terenowe sprzyjają powstawaniu ekstremalnego upału?
Depresje, otoczenie wysokimi górami oraz ciemne, skaliste podłoże sprzyjają zatrzymywaniu ciepła i ograniczają przewietrzanie, co nasilą temperatury lokalne.
Czy najwyższa zmierzona wartość zawsze oznacza największe zagrożenie dla mieszkańców?
Nie — istotna jest też długość fal upałów, brak ochłodzeń nocnych i wilgotność, więc ciągłe wysokie temperatury mogą być groźniejsze niż pojedynczy rekord.